Kolejka nie miała kształtu. Wszyscy na raz.
Stoję blisko lady a obok mnie młodszy facet z dziewczyną.
- Proszę - wskazuję mu miejsce przy ladzie - teraz pana kolej.
- Nie nie, to pan był pierwszy.
- Rozumiem, że to na zasadzie "starsi przodem"? - zagadałem do niego.
- Coś w tym stylu - uśmiechnął się grzecznie.
- Wie pan, to strasznie dziwne uczucie, kiedyś też tak robiłem, to było dawno...
- No widzi pan, teraz to wraca...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz